Inspiracje Uroda

Hydrolat lawendowy – sposób na nawilżenie

26 listopada 2017

Najlepsze kosmetyki

Hydrolat – słowo niespotykane i dziwne, niczym część skomplikowanej mikstury chemicznej. Sama nie miałam o nim pojęcia do momentu, gdy pewnego dnia odwiedziłam drogerię w poszukiwaniu mgiełki do twarzy, która miała zastąpić moją dotychczasową różaną. I wtedy właśnie sprzedawczyni poleciła mi hydrolat.

Co to takiego hydrolat?

Jest to woda kwiatowa, powstająca w procesie destylacji kwiatów, po oddzieleniu olejku eterycznego. W jego skład wchodzą rozpuszczalne w wodzie cząstki kwiatów oraz niewielka ilość olejku eterycznego.

Nawilżający hydrolat

Hydrolat lawendowy – jakie ma działanie ?

Działa kojąco, łagodząco, gojąco, antyoksydacyjnie i regenerująco. Zastępuje tonik i mgiełkę do twarzy i ciała. Doskonale wpływa na włosy farbowane, sprawia, że kolor nie płowieje, a włosy dłużej wyglądają świeżo.

Dzięki atomizerowi rozpyla się w postaci delikatnej mgiełki.

Hydrolat lawendowy ma wiele zastosowań:

– Tonizowanie i oczyszczanie – należy spryskać wacik i delikatnie oczyść nim skórę twarzy.

– Odświeżenie – spryskać twarz i dekolt.

– Odżywienie skóry pod oczami – spryskać wacik i położyć na zamknięte oczy, pozostawiając na 5 minut

– Odżywienie włosów – spryskać włosy

Muszę przyznać, że produkt pachnie pięknie, choć bardzo intensywnie. Po spryskaniu twarzy, skóra od razu staje się nawilżona i ukojona.

Polskie kosmetyki

Lawenda znana jest ze swoich właściwości relaksacyjnych, więc stosowanie tego produktu wieczorem znakomicie odpręża i wprowadza w spokojny nastrój.

Skład produktu jest absolutnie naturalny: hydrolat z kwiatów lawendy, kwas cytrynowy (0.2%), benzoesan sodu (0.2%), benzoesan potasu (0.2%).

Kosmetyk wyprodukowany jest we Francji. Używając tej mgiełki zamykam oczy i przenoszę się w myślach na lawendowe pola Prowansji.

Bardzo ważne jest dla mnie również to, że produkt jest tworzony przez małą, rodzinną firmę (Mydlarnia Cztery Szpaki) która nie używa skomplikowanych maszyn, barwników, utrwalaczy i chemii.

W ich sklepie znalazłam kilka pozycji, które pewnie w najbliższym czasie przetestuję.

Tiger in the Flowers

Pictures by Monika

You Might Also Like

  • Klaudia Kułach

    Ciekawy produkt, z pewnością ma relaksujący zapach lawendy. Niestety nie widziałam go do tej pory na drogeryjnych półkach.
    Pozdrawiam

    • Staram się unikać sieciówek typu Rossman i Hebe. Na szczęście w Krakowie mamy drogerie Pigment, w których można znaleźć bardziej niszowe marki i kosmetyki w większości o naturalnym składzie.

  • Super, że ma spray! Aplikacja jest o wiele przyjemniejsza:)

  • Sandra Kurzawa

    Lubie hydrolaty. Uzywam z rozy, oczarowego i zielonej herbaty 🙂

    • Ja dopiero zaczynam ich odkrywanie. Też zastanawiałam się nad różanym 🙂